poniedziałek, 23 września 2013

Karm siebie!

W ferworze domowo-mamowych powinności
nie zaniedbuj własnych potrzeb: tabela Maslowa
nadal istnieje!
Po pierwsze dbaj, byś nie była głodna i spragniona.
To nieprawda, że mama karmiąca ma żyć chlebem i wodą.
Oczywiście, jeśli wśród krewnych, po których Maluszek
dziedziczy pulę genów, są alergicy, to warto żebyś profilaktycznie
unikała potraw ze składnikami, na które są uczulone te osoby.
Jeśli coś nie służy Maluszkowi szybko pojawią się charakterystyczne objawy:
sapka (coś zalega w głębi noska, choć tego nie widać), niepokój,
nasilona tzw. ciemieniuszka, czasem zaczerwienione, szorstkie policzki
czy szorstka skóra za uszkami.
Jeśli tak, to w uzgodnieniu z lekarzem mama karmiąca odstawia ze swej diety
potencjalnego "winowajcę" zwykle białko krowie. Jeśli to właśnie owo białko
(mleko, sery, jogurty, masło, flaki...) alergizuje Maluszka, przechodząc w cząsteczkach do maminego mleka, po odstawieniu z diety mamy
u dziecka szybko wycofują się wyżej wymienione objawy.
Jeśli to coś innego, próbujemy dalej, rezygnując z kolejnego składnika.
Taka współpraca mamy z lekarzem często daje dobre efekty.

Ale, uwaga! Nie odstawiaj wszystkiego jednocześnie.
W takiej sytuacji, nie zorientujesz się CO alergizuje Malucha,
 a przez to nie zdołacie z lekarzem ustalić,
 jaka ma być dieta mamy karmiacej, by i Maluszek czuł się wyśmienicie,
 i mama nie była głodna...

Powodzenia!

Mama Agnieszka






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz