Maluszek ssie mamy mleczko zupełnie inną techniką,
niż picie przez smoczek.
Prawidłowo przystawione do piersi dziecko ma szeroko otwarte
usta, a wargi wywinięte (coś na kształt pyszczka rybki).
Policzki nie zapadają się, lecz wyraźnie pracuje żuchwa, rytmicznie
obniżając się. Dziecko powinno obejmować buzią otoczkę (lub znaczną
jej część), a nie samą brodawkę. Dzięki temu skutecznie pobiera pokarm
napływający stopniowo do zbiorniczków pod powierzchnią otoczki.
Jeśli dziecko zbyt płytko trzyma pierś, nie tylko nie jest w stanie wystarczająco wyssysać pokarm, ale na dodatek podrażnia czy wręcz rani
brodawkę. Jest to sygnał, by jak najszybciej skorygować technikę ssania.
I jeszcze jedno. Aby nie zmylić techniki ssania, przynajmniej przez najważniejsze pierwsze tygodnie życia warto unikać podawania Maluszkowi
jakiegokolwiek smoczka. Jeśli zatem zdarzy się, że trzeba coś mu podać,
np. ściągnięty pokarm mamy, lepiej zrobić to za pomocą najzwyklejszej
łyżeczki czy strzykawki (bez igły!). Już noworodki radzą sobie z pobieraniem
pokarmu w ten sposób, pod warunkiem, że podajemy to cierpliwie, małymi
porcyjkami (w przypadku strzykawki wolniutko naciskając tłoczek).
Jest o co walczyć, by technika ssania piersi była prawidłowa.
I nie zapominaj o tuleniu i całowaniu Maluszka!
To tak samo ważne jak pokarm, wg powiedzonka:
Chce mu się żyć, bo czuje się kochane!
Jak my wszyscy...
Mama Agnieszka
niż picie przez smoczek.
Prawidłowo przystawione do piersi dziecko ma szeroko otwarte
usta, a wargi wywinięte (coś na kształt pyszczka rybki).
Policzki nie zapadają się, lecz wyraźnie pracuje żuchwa, rytmicznie
obniżając się. Dziecko powinno obejmować buzią otoczkę (lub znaczną
jej część), a nie samą brodawkę. Dzięki temu skutecznie pobiera pokarm
napływający stopniowo do zbiorniczków pod powierzchnią otoczki.
Jeśli dziecko zbyt płytko trzyma pierś, nie tylko nie jest w stanie wystarczająco wyssysać pokarm, ale na dodatek podrażnia czy wręcz rani
brodawkę. Jest to sygnał, by jak najszybciej skorygować technikę ssania.
I jeszcze jedno. Aby nie zmylić techniki ssania, przynajmniej przez najważniejsze pierwsze tygodnie życia warto unikać podawania Maluszkowi
jakiegokolwiek smoczka. Jeśli zatem zdarzy się, że trzeba coś mu podać,
np. ściągnięty pokarm mamy, lepiej zrobić to za pomocą najzwyklejszej
łyżeczki czy strzykawki (bez igły!). Już noworodki radzą sobie z pobieraniem
pokarmu w ten sposób, pod warunkiem, że podajemy to cierpliwie, małymi
porcyjkami (w przypadku strzykawki wolniutko naciskając tłoczek).
Jest o co walczyć, by technika ssania piersi była prawidłowa.
I nie zapominaj o tuleniu i całowaniu Maluszka!
To tak samo ważne jak pokarm, wg powiedzonka:
Chce mu się żyć, bo czuje się kochane!
Jak my wszyscy...
Mama Agnieszka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz