poniedziałek, 30 września 2013

Jak poznać, czy dziecko najada się?

Maluszek, również ten karmiony piersią
może marudzić i płakać z wielu powodów.
Niejedna mama karmiąca zaraz podejrzewa,
że dziecko nie najada się.
Gorzej, gdy ktoś nieopatrznie podważy wartość jej pokarmu:
Może ty masz za wodniste mleko?

Z mitem wodnistego mleka rozprawiamy się w innym miejscu.
Dziś o tym, jak poznać czy dziecko najada się.

Najprostszym wskaźnikiem, by poznać ile pokarmu trafiło do brzuszka
Maleństwa jest obserwowanie, ile z dziecka się wydostanie:
liczymy zużyte pieluchy: najprostszy patent: szybka notatka,
np. kupka zaznaczona jako kółeczko, proporcjonalnie większe lub mniejsze,
zmoczona pielucha jako kreska.
I podliczmy łącznie  z każdej doby:
Dobry wynik: co najmniej 6-7 dobrze mokrych pieluch tetrowych
bądź 4-5 wyraźnie zmoczonych "spuchniętych" pieluch jednorazowych.
U noworodka początkowo niemal w każdej pieluszce będzie "kleks" kupki,
potem 1-2 dziennie, czy nawet 1 na kilka dni (jeśli prawidłowej konsystencji
jak serek homogenizowany, a dziecko spokojne, to wypróżnienie raz na kilka dni nie musi niepokoić).
O ile lekarz nie zleci inaczej, raz na tydzień zważ Maluszka,
przyrost wagi co najmniej 120 g wskazuje, że dziecko najada się.

I jeszcze jedno:
Uważaj na odwodnienie!
Maluszek, który nie najada się, moczy coraz mniej pieluszek.
Prawdopodobnie narasta u niego groźne dla niemowląt odwodnienie:
szybko widać to po skórze na brzuszku, która zamiast normalnego napięcia, ujęta w palce tworzy fałd jak na szyi żółwia. Zwykle ciemiączko jest zapadnięte, w ustach sucho, a dziecko może być coraz słabsze i senne.

Szukaj wtedy jak najszybciej pomocy lekarza...

Mama Agnieszka


sobota, 28 września 2013

Malucha weź ze sobą

Nie musisz ciągle siedzieć w domu.
Jeśli czujesz chęć spotkać się ze znajomymi
zorganizuj to i idź.
Razem z karmionym piersią Maluszkiem nie jest
to takie skomplikowane: pieluchy na zmianę,
chusteczki nasączane, i już.

Spotykajcie się tam, gdzie nie ma palaczy
ani kichających "smarkaczy".
Przy karmieniu Maluszka przy innych zachowaj
delikatność, nie eksponuj piersi, która prócz funkcji
karmienia jest też częścią intymną. Wystarczy usiąść
w zacisznym miejscu, mieć odpowiednio rozchylającą się
odzież. Niektóre mamy chwalą sobie osłonięcie piersi od góry
pieluszką tetrową (dodatkowo chroni przed przewianiem).

Powodzenia!

Mama Agnieszka

piątek, 27 września 2013

Jak dobrze rozłożyć obowiązki?

Nie tak łatwo po wielu latach w miarę
niezakłóconego snu w nocy, przestawić się
na kilkakrotne wstawanie do Maluszka.
Właśnie dlatego narodzenie pierwszego dziecka,
czy kolejnego, ale po długiej przerwie, wymaga
sprytnej organizacji, by nie narastało niewyspanie,
przemęczenie i irytacja mamy karmiącej.

A zatem podaję parę sztuczek, może jednak wypracujesz
własny zestaw, byle skutecznych.

Zdrzemnij się w ciągu dnia, w tym celu wypracuj technikę
bezpiecznego karmienia na leżąco.
Przekaż wszystkie zajęcia, które nie wymagają bezpośrednio
maminego zaangażowania, innym.
Miej w głowie listę takich zajęć/spraw i gdy tylko ktoś zapyta:
-W czym mogę pomóc?- zaproponuj do wyboru coś z listy.
Gotuj lub kupuj dwa, trzy razy więcej danej potrawy, by zamrozić
gotowce na kolejne posiłki.

Na dziś tyle...
Mama Agnieszka




wtorek, 24 września 2013

Dylematy matek karmiących

Dbasz o siebie? Wspaniale.
Wysypiasz się? I o to chodzi.
Jesz, ile potrzeba? Dobrze!
I nie miej wyrzutów sumienia, że świat troszkę pokręci się
wokół matki karmiącej, zamiast na odwrót...

A wszystko po to, by zregenerować siły po trudach porodu,
by mieć energię do karmienia piersią i pielęgnowania Dzidziusia.
Warto przy tym czuwać, by nie pogrążyć się w ciepełku egoizmu,
bo, jak wiesz, bliźniego mamy kochać jak siebie samego.
Bądź łagodna i wyrozumiała, i dla siebie, i dla tych, co obok...

Mama Agnieszka


poniedziałek, 23 września 2013

Karm siebie!

W ferworze domowo-mamowych powinności
nie zaniedbuj własnych potrzeb: tabela Maslowa
nadal istnieje!
Po pierwsze dbaj, byś nie była głodna i spragniona.
To nieprawda, że mama karmiąca ma żyć chlebem i wodą.
Oczywiście, jeśli wśród krewnych, po których Maluszek
dziedziczy pulę genów, są alergicy, to warto żebyś profilaktycznie
unikała potraw ze składnikami, na które są uczulone te osoby.
Jeśli coś nie służy Maluszkowi szybko pojawią się charakterystyczne objawy:
sapka (coś zalega w głębi noska, choć tego nie widać), niepokój,
nasilona tzw. ciemieniuszka, czasem zaczerwienione, szorstkie policzki
czy szorstka skóra za uszkami.
Jeśli tak, to w uzgodnieniu z lekarzem mama karmiąca odstawia ze swej diety
potencjalnego "winowajcę" zwykle białko krowie. Jeśli to właśnie owo białko
(mleko, sery, jogurty, masło, flaki...) alergizuje Maluszka, przechodząc w cząsteczkach do maminego mleka, po odstawieniu z diety mamy
u dziecka szybko wycofują się wyżej wymienione objawy.
Jeśli to coś innego, próbujemy dalej, rezygnując z kolejnego składnika.
Taka współpraca mamy z lekarzem często daje dobre efekty.

Ale, uwaga! Nie odstawiaj wszystkiego jednocześnie.
W takiej sytuacji, nie zorientujesz się CO alergizuje Malucha,
 a przez to nie zdołacie z lekarzem ustalić,
 jaka ma być dieta mamy karmiacej, by i Maluszek czuł się wyśmienicie,
 i mama nie była głodna...

Powodzenia!

Mama Agnieszka






Nie daj się!

Gdyby komuś przyszło do głowy, żeby na mamę karmiącą
narzucić obowiązków domowych ponad miarę - NIE DAJ SIĘ!
Karmienie piersią to jedyne, w czym nikt nie zastąpi mamy.
Ale już mycie garów, podłóg i inne domowe przygody, mogą
spokojnie przejąć na siebie inni (jeśli są takowi pod ręką).

Miej czas dla siebie i Maluszka (jak i dla starszych dzieci czy męża,
jeśli takowych masz w domu). Bo bycie Mamą to o wiele więcej
i ważniej niż tylko, i aż, sprzątać, gotować, prać i kupować...

I warto by "krewni i znajomi króliczka" troszczyli się, byś miała
czas i siły być Mamą...

Mama Agnieszka
PS. Mam nadzieję, że nikogo nazbyt nie zbuntowałam tym tekstem...


niedziela, 22 września 2013

Siedź jak królowa

Dla kogo ma być w domu najwygodniejsze miejsce do siedzenia?
Dla mamy karmiącej!
Przypomnę starą zasadę, że aby dobrze karmić, warto bardzo wygodnie siedzieć.
Tymczasem relaksyna, która pomogła rozluźnić spojenie łonowe podczas porodu, w pierwszych tygodniach po urodzeniu dziecka sprawia, że kręgosłup szybciej się męczy.
Nie zachęcam do zapadnięcia się w fotelu (akurat podczas karmienia
plecy powinny być pionowo), ale usiądź tak, by żadna część ciała
nie męczyła się, nie cierpła. Wiele mam chwali sobie poduszki, które umożliwiają ustabilizowanie ramion, głowy czy pleców.
Poduszeczki stabilizujące kark i krzyż poprawiają komfort
dłuższego siedzenia z Maluszkiem u piersi.
Podobnie stołeczek, na którym możemy oprzeć jedną z nóg.
A wszystko po to, byś po kilkunastu minutach karmienia piersią,
nie zaczęła kręcić się i irytować, z powodu zmęczonego ciała.

Mama Agnieszka


sobota, 21 września 2013

Buziaczek jak u rybki

Maluszek ssie mamy mleczko zupełnie inną techniką,
niż picie przez smoczek.
Prawidłowo przystawione do piersi dziecko ma szeroko otwarte
usta, a wargi wywinięte (coś na kształt pyszczka rybki).
Policzki nie zapadają się, lecz wyraźnie pracuje żuchwa, rytmicznie
obniżając się. Dziecko powinno obejmować buzią otoczkę (lub znaczną
jej część), a nie samą brodawkę. Dzięki temu skutecznie pobiera pokarm
napływający stopniowo do zbiorniczków pod powierzchnią otoczki.

Jeśli dziecko zbyt płytko trzyma pierś, nie tylko nie jest w stanie wystarczająco wyssysać pokarm, ale na dodatek podrażnia czy wręcz rani
brodawkę. Jest to sygnał, by jak najszybciej skorygować technikę ssania.

I jeszcze jedno. Aby nie zmylić techniki ssania, przynajmniej przez najważniejsze pierwsze tygodnie życia warto unikać podawania Maluszkowi
jakiegokolwiek smoczka. Jeśli zatem zdarzy się, że trzeba coś mu podać,
np. ściągnięty pokarm mamy, lepiej zrobić to za pomocą najzwyklejszej
łyżeczki czy strzykawki (bez igły!). Już noworodki radzą sobie z pobieraniem
pokarmu w ten sposób, pod warunkiem, że podajemy to cierpliwie, małymi
porcyjkami (w przypadku strzykawki wolniutko naciskając tłoczek).

Jest o co walczyć, by technika ssania piersi była prawidłowa.

I nie zapominaj o tuleniu i całowaniu Maluszka!
To tak samo ważne jak pokarm, wg powiedzonka:
Chce mu się żyć, bo czuje się kochane!
Jak my wszyscy...

Mama Agnieszka

czwartek, 19 września 2013

Mleczko, mleczko...

To dla Dzidziusia niemal najważniejsze:
mleczko mamine na żądanie.
Czy głodny, czy spragniony, czy tylko zmęczony.
Przytulić, pokarmić, ucałować i ...zrelaksować się
z Maluszkiem w ramionach.
Bo karmienie to nie wyścig szczurów,
nie udawadnianie: Potrafię!
To radość mamy i zdrowie Maluszka.
A jeśli karmienie jest bolesne, to zwykle znak,
że trzeba nieco skorygować technikę przystawiania Maluszka
do piersi i technikę ssania.
O tym - wkrótce...

Mama Agnieszka


środa, 18 września 2013

Masz za wodniste mleko?

To obiegowe powiedzonko zmyliło niejedną mamę.
Zwłaszcza, jeśli podświadomie spodziewała się,
że mleko kobiece ma wyglądać identycznie jak mleko krowie.
A nie powinno!
Przecież skład mleka, wytwarzanego przez krowę dla cielaka,
jest zupełnie inny  niż skład naszego.
Nic dziwnego. Wszak krowiemu oseskowi potrzeba
m.in. składników do budowy sierści czy rogów,
a ludzkiemu Maluszkowi zamiast tego potrzeba składników
do budowy skomplikowanego mózgu.
Co innego dajesz niemowlaczkowi i wygląd mleka masz mieć inny.
Twój pokarm, tak jak pozostałych matek karmiących, jest zwykle
wodnisty i niebieskawy. I jest to prawidłowe...

I jeszcze jedno. Wygląd i skład mleka mamy zmienia się,
bo kobiece piersi stosują, bez naszej świadomości, pewną sztuczkę.

Skład mleka ulega zmianie zarówno podczas pojedynczego karmienia,
jak i w czasie każdej doby.
Tłumacząc najprościej; to tak, jakby Maluszkowi wpierw trafiało
do brzuszka picie, kolejno zupka, potem drugie danie
i wreszcie słodziutki i tłuściutki deserek.
Dzięki temu, niemowlaczek, któremu tylko chce się pić, ssie krótko*)
i traci zainteresowanie piersią.
Gdy jest również głodne, ssie z zapałem dalej.
Nie przerywaj mu zbyt szybko.
Niech wysyci się też kropelkami - deserkiem, z końcowej fazy.

Przy okazji - najbardziej cenny, dla przyszłego rozumku dziecka,
 jest nocny pokarm, ponieważ jest w nim szczególnie dużo składników
 do budowy mózgu.
Dlatego warto nauczyć się karmić na leżąco, w bezpiecznej,
dobrze ustabilizowanej pozycji.
Przyda się do tego np. zwinięty w rulon koc, którym można
ustabilizować plecy karmiącej mamy...

Tyle na dziś.
Mama Agnieszka

*) Nie mylić z sytuacją, gdy noworodek jest zbyt słaby czy posypiający
i nie ma siły  do dłuższego ssania, spadając na wadze i odwadniając się.
Zawsze, gdy są watpliwości, warto pytać lekarza, czy wszystko jest ok.

wtorek, 17 września 2013

Przytulaj...

Maluszek zna głos maminy od zawsze,
bo poznawał go na długo przed urodzeniem.
Teraz poznaje zapach mamy i, oby, smak maminego mleka.
Nie zastanawiaj się, czy karmić piersią.
Po prostu jak najczęściej przytulaj Maluszka,
i patrz, jak instynktownie otwiera buziaczka
i szuka. Zdecydowanym, choć i łagodnym ruchem
przystaw go do piersi. Jeśli nie masz pewności,
czy oboje radzicie sobie jak należy, poproś,
by inna doświadczona mama zerknęła i ewentualnie
podpowiedziała techniczne wskazówki*).
A może trafisz na położną czy lekarza, którzy specjalizują się
w pomocy matkom karmiącym...
Nim to się stanie, przytulaj Maluszka jak najczęściej
i uczcie się sztuki karmienia.
Powodzenia!

Mama Agnieszka

*)Dociekliwe mamy fachowy opis laktacji znajdą np. tu

poniedziałek, 16 września 2013

I już!



Dla mam czekających na narodziny Maluszka
napisałam specjalny blog Mama wam radzi.
Dotarłam w nim do mety, wraz z narodzeniem opisywanego dzieciaczka.
Czytelniczkom obiecałam ciąg dalszy, na nowy etap macierzyństwa.
I oto jest.
Trzy, dwa, jeden, zero - START!

Już jesteście razem..
A raczej znów jesteście razem.
Tak jak przez ostatnie 9 miesięcy,
gdy otulałaś swym łonem Maluszka,
stanowiąc cały jego świat.
Tyle wysiłku, pewnie i cierpienia,
a teraz mały człowieczek śpi przy boku mamy...

Odpoczywajcie! Uczcie się siebie, chłońcie swój zapach.
Może tylko małą chwilkę poświęć, by rozesłać dobrą nowinę
wszystkim, którzy kibicowali temu oczekiwaniu na Maluszka.

Mama Agnieszka